<title_newspaper="Gazeta Robotnicza">
<title_article="Gorzka prawda o... “słodyczy"">
<author_1="Z. R.">
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954">
<month="4">
<date="1954-04-26">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
— Dziwne, przecież to tylko od was zależy — ciągnąłem dalej. — Tutaj mistrz od ciastek trochę się zawahał, ale już po chwili wyznał:
— Robimy na ilość, bo nam za to płacą. Mocniej nawilży się ciasto, doleje się więcej mleka, syropu i jużjest na zmianę 5 do 10 kg ciastek więcej.
— No dobrze, ale przecież tym samym obniżacie jakośc!
— A no trochę się obniży, ale za jakość nam przecież nie płacą. A kontrola techniczna i tak przyjmie to, co damy.
Tyle wystarczy. Z tej samej ilości produktów więcej ciastek, nieprzestrzeganie receptury, a więc pogoń za ilością kosztem jakości. Zaiste, pomysłowy sposób okradania konsumenta i aż dziw bierze, że nikt się dotąd tym nie zainteresował.
Można by nie jedno gorzkie słowo wypowiedzieć również pod adresem działu produkcji cukierków. Bo i tu karmelarz Gittwiller pracuje dziś w takich samych warunkach, w jakich  zaczynał swoją karierę zawodową 25 lat temu w jakiejś prywat- nej budzie. Cukierki robi się sposobem kuchennym, bardzo prymitywnym. Wszystkie operacje od początku do końca wykonuje się ręcznie. Z tym jeszcze pół biedy. Gorzej, że w „Słodyczy" produkuje się tylko dwa asortymenty: cukierki owocowe i lizaki. Dlaczego tylko dwa? Na to pytanie nikt nie potrafi odpowiedzieć. Karmelarz twierdzi, że mógłby produkować nie dwa a sto asortymentów, gdyby tylko zaplanowali. Ale cóż, działowi planowania Legnickich Zakładów Przemysłu Terenowego brak widocznie dobrych chęci w kierunku zwiększenia asortymentu, urozmaicenia smaku i podniesienia estetyki produkcji.
Jestem człowiekiem pechowym, I to, że trafiłem do Legnickiej Wytwórni „Słodycz" jest jeszcze jednym na to dowodem. Przecież ogromna większość wytwórni cukierniczych pracuje dobrze.
Wytwórnia „Słodycz" należy do wyjątków. Mimo to nie wolno dłużej tolerować panującej tam sytuacji. Do jej uzdrowienia musi sie jak najrychlej zabrać dyrekcja Legnickich Zakładów Przemysłu Terenowego, musi jej w tym dopomóc Prezydium Miejskiej Rady Narodowej przez przeniesienie wytwórni do bardziej obszernego lokalu.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_1> 
</title_article>
</title_newspaper>